Nazywam się Małgorzata Greguła. 
Urodziłam się w 1969r. w Stargardzie Szczecińskim
Radom – od 15 lat jest moim miejscem zamieszkania i pracy.
Od lat pasjonuję się i param zawodowo projektowaniem grafiki komputerowej, oraz malarstwem sztalugowym.
Grafiką komputerową zawodowo zajmuję się od przeszło 10 lat lecz początki mojej przygody z grafiką komputerową sięgają niemal 20 lat wstecz.
Jako niezależny grafik – freelancer zajmuję się tworzeniem różnego rodzaju grafiki: od identyfikacji wizualnej, grafiki użytkowej, grafiki wektorowej, fotomontaż, fotoretusz, matt painting, 3D aż po DTP.
Projektuję na potrzeby poligrafii, reklamy zewnętrznej, internetu i... „do szuflady” – z potrzeby własnego wnętrza.
Lubię trudne, kreatywne wyzwania przy realizacji których mogę bawić się własną wyobraźnią, eksperymentować z kolorem i kształtem. Nie staram się trzymać narzuconych trendów – ważna jest oryginalność i umiejętność przyciągania uwagi.
Dążę do tego aby każdy realizowany przeze mnie projekt był staranny i przemyślany, choć czasami pozwalam sobie na pewną „kreatywną przypadkowość” i drobne szaleństwa.
Staram się aby poziom wykonywanych przeze mnie przedsięwzięć satysfakcjonował w równym stopniu mojego klienta jak i mnie.
Realizuję głównie malarstwo sztalugowe.
Zdecydowana większość moich prac, to malarstwo olejne oraz akwarele – pejzaże, abstrakcje, kwiaty....
Moja przygoda z malarstwem zaczęła się już w latach wczesnego dzieciństwa kiedy podkradałam wujkowi farby i próbowałam swoich sił na tylnej stronie jego obrazów.
Farbami i pędzlem staram się ujarzmić swoje myśli i wewnętrzne doznania. To moja droga do wyrażania siebie, do kreowania mojego małego wewnętrznego świata.
W mojej twórczości nie staram się oddawać kształtu czy koloru konkretnych przedmiotów czy postaci. Nie maluję chmur, drzew, wody... maluję ciepło pogodnego dnia, puszystość śniegu, tajemniczość jesiennego lasu – nastroje, emocje, pragnienia, uczucia.
Co mnie inspiruje? Właściwie cały otaczający mnie świat. – wzorki na kamieniu... ulotny zapach kwiatu, muzyka, ludzie...
Każdy mój obraz jest cząsteczką mnie samej, czuję z nim emocjonalną więź – lubię go lub nie ale nigdy nie pozostaje mi obojętny.
Sztuka jest dla mnie nie tylko sposobem zarabiania na życie, jest przede wszystkim tym czym żyję, tym co kocham, sensem istnienia i sposobem na życie.